Musisz się zalogować jeżeli chcesz umieszczać wpisy i zakładać tematy.

F3 | GP Brazylii okr. 11 | Jcobix | Kaziu

Twój nick: Jcobix 

Nick zgłaszanego: Kaziu

GP i nr. okrążenia: GP Brazylii, okrążenie 11

Dowód video: https://youtu.be/jgkElY_WLy0 21:20

Opis zdarzenia: Zbliżam się do Kazia w zastraszającym tempie i próbuje ataku do T1. Odpuszczam jednak i szykuję lepsze wyjście z esek Senny, co mi się udaje. Kaziu ma zdecydowanie mniejszą prędkość w tamtym miejscu i objeżdżam go po zewnętrznej ala Verstappen vs Rosberg 2016. Kiedy zbliżamy się do miejsca włączenia systemu DRS, moje przednie koła są już na wysokości conajmniej sidepodu Mclarena. Wtedy ten zjeżdża lekko w lewo, niby zostawiajac mi miejsce, jednak tak naprawdę przygotowuje swój manewr, momentalnie odbijając w prawo w mój bolid. Ja jestem zepchnięty wprost na bandę, której przy prędkości 290 na godzinę nie jestem już w stanie ominąć i kończę swój wyścig, który prosperował nawet do skończenia w TOP5. Nie mnie to oceniać czy rozbicie mnie byłoby celowe, czy też nie, jednak sam fakt, że Williams walczy w Mclarenem w konstruktorce, pozostawia sprawę w świetle conajmniej..,, kontrowersyjnym.

Dorzucam jeszcze screeny z wypadku, na których widać, że na wyjściu z T3 Kaziu ma sporo miejsca do białej linii po lewej stronie, potem agresywnie na nią zjeżdża, a na ostatnim załączniku widać jak jego koła już odjeżdżają z białych lini, wjeżdżając w moje koła. https://imgur.com/gallery/EAI2ttE

Zgodzę się, ze miałem gorsze wyjście z esek. Fakt ze przez ostatnich kilka okrązeń byłeś w strefie DRS powodował ze zblizałeś się do mnie w "zastraszającym tempie". Nie mam o to pretensji, bo po to są te strefy DRSu. Za eskami w strefie aktywacji DRSu zjechałem maksymalnie do lewej i trzymałem się linii wyjazdowej z pitlane'u. Nie przekraczałem jej z prostego powodu. Jest to wyjazd z pitlane.  Z Twojej strony wystarczyło jechać blizej prawej krawędzi. Byćmoze wygląda to agresywnie z mojej strony, ale takie nie było.
Na screenach które dałeś idealnie widać ile jeszcze tam miałeś miejsca i ze trzymam się lini.
Zeby nie było równiez dam swoje.
Jest to prosta zaraz za Eskami. Pod koniec białej linii widać śladu ogumienia, i przez to zobaczyć ile miejsca zajmuje bolid.




Na przedostatnim screenie widać moment kontaktu i ile miejsca jeszcze z prawej strony miałeś.

A tu wrzucam dwa inne screeny z innej perspektywy.

Nie bedę gdybać co by było gdyby, bo sam miałem kilka nieudanych wyścigów z nieswojej winy. Takze przepraszać nie będę bo nie mam za co.

W takim razie dlaczego ja pojechałem ścianę? Przecież gdybym to ja w Ciebie skręcił to prędzej ty byś odfrunął. Po tych screenach nie mówię, że wina leży wyłącznie po twojej stronie, jednak wydaje mi się, że musiałeś wykonać jakiś ruch w prawo, żeby wprawić mój bolid w zachowanie, z którego nie dało sie go już wyciągnąć.

Musiałem skontrować, bo mocno skręciłem do lewej strony do linii. Gdybym tego nie zrobił, to bym wyjechał na wyjazd pitlane'u. Stąd tez złudzenie, ze agresywnie skręciłem. Miałem nie gdybać, ale dobra. Po skrinie nizej widać przed strefą DRS moją pozycję na torze względem Ciebie.

Jakbyśmy jechali do końca tak, nie zmieniając nitki jazdy to byłoby wszystko dobrze. I prawdopodobnie obydwoje byśmy ukończyli wyścig. Zmieniłem linię jazdy z tego względu, ze miałeś DRS i liczyłem na to ze mnie wyprzedzisz. Tak się nie stało. Lekko za tarkami doszło do kontaktu, bo linia z lewej strony minimalnie się zwęza, a Ty sam tez musiałeś w momencie mojego odbicia skręcić lekko do środka. Mój jedyny skręt w prawo to była tylko kontra zaraz po dojeździe do białej linii.
A dlaczego wylądowałeś na ścianie? Bo była z prawej strony. Pech i tyle.
Zwolnij sobie filmik do 50%, ten co wrzuciłeś i zobaczysz mój manewr jak skręcam do linii, kontruję, czyli bolid jedzie prosto. Zobaczysz na nim tez swoje zachowanie. Dokładnie ułamek sekundy przed strefą DRS zaczynam swój manewr, zaraz po tym Ty zaczynasz zjezdzać do środka czego na pierwszy rzut oka nie widać. Ale widać jak od momentu aktywacji DRSu, Twoja odległość od prawej granicy toru równiez się zwiększa.

Podobna sytuacja miała miejsce niedawno i było to uznane za incydent wyścigowy.
youtube.com/watch?v=dKYB4fDz5Vc&feature=youtu.be

Opis: Na wyjściu z t3 Jcobix próbuje wyprzedzić Kazia jadąc po jego prawej stronie. Po chwili dochodzi do kontaktu, który wysyła Jcobixa na bandę i kończy to jego udział w wyścigu. Obydwaj wykonali ruch w stronę przeciwnika, dlatego nie można zrzucić winy tylko na jednego kierowcę.

Werdykt: Incydent wyścigowy

Notka: Fajnie, że Kaziu nie chciał przeciąć linii wyjazdu z boksu, ale gdy nie ma nikogo na wyjeździe z boksu, nic nie stoi na przeszkodzie by przez tą linię przejeżdżać. Nie byłoby z tego tytułu żadnej kary.